Angelika & Tomasz- Sesja ślubna w Wenecji

Sesja ślubna w Wenecji to dla mnie ogromne wyzwanie, nigdy nie czułem się street’owcem, a fotografując w Wenecji trzeba liczyć się z ogromną ilością turystów, dlatego tym bardziej podjąłem rękawice i wraz z Angeliką i Tomkiem na przekór wszystkiemu stworzyliśmy niesamowitą historię!

Plener ślubny w Wenecji – 4 pory roku!

Prognoza pogody kompletnie nie była zachęcająca nawet do wychylenia czubka nosa z mieszkania, a co dopiero do fotografowania… Dolatując na lotnisko nieopodal Wenecji pilot ostrzegł przed delikatnym deszczem…. Kochani…. Lało jak w lasach deszczowych! Pocieszałem się słowami… W końcu musi przejść…
Pogoda była kompletnie niezachęcająca, dlatego postanowiliśmy udać się w pobliskie pasmo górskie górskie Dolomity, cudowne miejsce, z piękną “naturalną architekturą” i cudownym klimatem. Rozpoczęcie sesji ślubnej w tym miejscu miało być strzałem w dziesiątkę! Góry robił się coraz bielsze, a deszcz kompletnie nie ustępował… Co tam! Im wyżej tym lepiej, będzie padał śnieg! Samochodem mieliśmy dojechać do miejsca, które najbardziej nas interesowało- Tre Cime, sesja ślubna w tym miejscu to coś pięknego ale….. Ale szlaban był zamknięty i albo podróżujemy kilka kilometrów w deszczu i ryzykujemy przemoczeniem i brakiem pięknych widoków czy słuchamy się zdrowego rozsądku i zostajemy.

Dolomity – śnieżna sesja ślubna …. W deszczu

Zdrowy rozsądek wygrał i pod presją czasu w kilkadziesiąt minut Angelika i Tomek stworzyli piękną historię z tego miejsca. Było warto! Piękna suknia na dywanie śniegu i sączącym się deszczem zrobiła robotę! Czule wpatrzeni i nieszczędzący sobie czułości zakochańce totalnie odpłynęli.
Ten, krótki ale za to bardzo owocny czas pozwolił nam wczuć się w ten niesprzyjający klimat i ruszyć na dalszą część niesamowitej sesji ślubnej.

Plener ślubny Lago di Braies- cudowne miejsce na ziemi

Sesja ślubna Lago di Braies to must have sesji w Dolomitach! Po prostu niesamowite widoki, ośnieżone szczyty gór i piękne jezioro… Kompozycja idealna! Nasze endorfiny szczęścia po prostu eksplodowały dodając fakt, że w pewnym momencie przestał padać deszcz i wyszło na chwilkę słońce. Tak, tak, tak! Czas nam sprzyjał, udało się na kilkanaście minut popływać łódką i na tle niesamowitych szczytów wykonać epickie kadry. Pięknie!

Plaża nieopodal Wenecji

Plener w Wenecji? Na to przyjdzie jeszcze czas! Sesja ślubna miała być zróżnicowana, i tak też było. Naszym kolejny przystaniem była oddalona od Wenecji o kilkadziesiąt minut jazdy samochodem piękna plaża. plaża tylko dla nas! Żadnych turystów! Bajka bajka bajka, Piękne miejsce, cudny feeling i mnóstwo śmiechu. W końcu na dłuższe chwile wyszło słońce, które pozwoliło nam spędzić świetny czas i ciut zakochać się w tym miejscu.

Sesja ślubna w Wenecji – Ten klimat!

Na absolutny deser zostawiliśmy Wenecję, sesja ślubna w Wenecji to strzał w dziesiątkę ale…. Nocą! Jest cudowna! Zaczęliśmy jednak w momencie kiedy na kilka chwil przestał padać deszcz, mnóstwo turystów dzięki czemu Angelika i Tomek otrzymali mnóstwo ciepłych spojrzeń, Włoskich życzeń i zachwytów nad nimi. Byli niesamowicie pozytywną atrakcją wędrując po pięknych mostach, ciasnych uliczkach czy najpopularniejszych miejscach takich jak plac świętego Marka czy most Rialto. Po kilkudziesięciu minutach stwierdziliśmy jednak, że idziemy na Włoskie jedzenie, a sesje dokończymy w nocy, kiedy turyści na to pozwolą… Pozwolili! Sesja na moście Rialto “poczęstowała” nas pięknymi kadrami, a sesja na placu świętego Marka uraczyła nas gigantycznymi kałużami, które pięknie komponowały się i dzięki czemu stworzyliśmy niesamowity klimat. Sesja w Wenecji dobiegła końca. Zmęczeni ale niesamowicie szczęśliwi! Tak miało być, żadne przeciwności losu nas nie powstrzymały! W kilkadziesiąt godzin zaliczyliśmy 4 pory roku – Zima w Dolomitach, Wiosna w Lago di Braies, Lato na plaży oraz jesień w Wenecji. Pięknie!

Kochani… Dziękuję Wam za wszystko, cudnie na Was patrzy się, bije od Was taka pozytywna energia i ciepło. ~Brak mi słów…Uwielbiam!
PS. Koniecznie oglądajcie z muzyką, zakochany jestem w niej od momentu kiedy zabrzmiała w samochodzie w drodze na plaże! ; )

ZAMKNIJ